Jak szukać tłumacza angielskiego w Poznaniu

Opublikowany
Komentarze Żadne

Spotkałem filologów posługujących się tytułem zawodowym „tłumacz uwierzytelniony” – pomimo że przekłady bywają uwierzytelnione, to taki tytuł nie jest równoznaczny z tłumaczem przysięgłym! Czy zawsze wiadomo, że dany dokument wymaga (albo organ państwowy, urząd, docelowa instytucja czy odbiorca przekładu) uwierzytelnienia przekładu. Teraz, do wyników poszukiwania tłumacza dołączają liczne reklamy googla, czyli biuro tłumaczeniowe bądź osoba prywatna zapłaciła, aby jego nazwisko i adres pojawiło się pierwsze, gdy potrzebny jest tłumacz przysięgły angielski Poznań. Natura ludzka jest taka, że często gęsto pomija się wyniki reklamowe. I słusznie, bo intuicja podpowiada, że są to wyniki nienaturalne, bo promocyjne. Nie wierzymy przekazowi reklamowemu, w ogóle językowi reklamy. I tak, gdy na początku wyszukiwarka G podpowiadała 3 wyniki reklamowe, obecnie na pierwszej stronie „poszukiwań tłumacza” aż roi się od sponsoringu. Ostatnio doliczyłem się siedmiu czy ośmiu linijek z nazwami tłumaczy przysięgłych angielskiego w Poznaniu.

Opinie o tłumaczu angielskiego z Poznania

Myślę, że podobnie może być z ocenami poszczególnych tłumaczy angielskiego, które pojawiają się w postaci gwiazdek. Przyjmuje się, że pierwsze opinie (pisemne czy ustne) piszą pracownicy biur tłumaczeń, sami zainteresowani albo rodzina i znajomi królika, że przywołamy kanon literatury brytyjskiej. Każda niezależna opinia o tłumaczu (uwierzytelnionym?) angielskim w Poznaniu – na wagę złota.

Jak wyłuskać prawdziwe opinie spośród marketingowych wpisów

Tylko jak odróżnić prawdziwe opinie o tłumaczu, wpisane przez zleceniodawcę tłumaczenia, może powinien, napisać co tłumaczył, jaki dokument? Ale przecież treść tłumaczeń jest objęta klauzulą ochrony – tajemnica przekładu. Nie da się wykorzystać mechanizmu opinii podobny jak w sklepie internetowym. W sensie: kupiłem żelazko Tefaf, dodaję opinię. amerykańska flaga, tłumacz angielskiego Tu nie napisze nikt, że zamówił tłumaczenie angielsko-polskie, 8 stron, o tematyce biznesowej, a treścią przekładu była umowa handlowa między firmą X a firmą Y. Bo to jest chronioną treścią, stanowiącą często know-how firmy.

Autor
Kategorie

Komentarze

Komentowanie zakończone dla tego artykułu.

← Starsze Nowsze →